6 września 2011

Praha, Prag, Prague, czyli Praga na językach świata

"Złota Praga", "Miasto stu wież", "Złoty okręt na Wełtawie", "Matka miast" lub "Serce Europy" - tak nazywa się Pragę, czyli kolejny przystanek na trasie Czeskich Impresji, który zwiedziłem wspólnie z Martą. Tak samo, jak potrafiła nas zachwycić, tak samo czasami mieliśmy jej dość - no dobrze, może tylko momentami, ale jednak! A dlaczego?

O Pradze napisano już tysiące słów, zadrukowano tysiące stron, powiedziano tysiące słów, dlatego zapraszam na bardzo subiektywną relację z wizyty w stolicy Czech. Praga magiczna, Praga gotycka, Praga literacka, Praga zapomniana, Praga turystyczna - miasto to jest niezwykłe i nie przypadkowo znajduje się w ofercie prawie każdego biura podróży, które organizuje wycieczki. Jeśli jeszcze tam nie byliście, wybierzcie się tam koniecznie!


Nas Praga przywitała ciepłą kawą i kanapkami z szynką zjedzonymi na dworcu PKP. Pierwsze co, to znaleźć nocleg (poprzednia noc spędzona na stacji kolejowej w Ołomuńcu nie była zła, jednak tej nocy chcieliśmy się wyspać w normalnych łóżkach). Jeśli szukamy noclegu w Pradze, to mamy dwie możliwośći - albo znaleźć nocleg w jednym z licznych hosteli w centrum Pragi (jednak nasz portfel, to odczuje, gdyż nocleg w hostelu położonym w centrum Pragi, w pokoju wieloosobowym, to wydatek około 500 koron na osobę) lub też poszukać noclegu nie w centrum, a w jednej z okalających centrum dzielnic - trochę więcej szukania, może trochę więcej zachodu, ale nie ma czego się bać, a zaoszczędzimy trochę koron, które później możemy wydać na przykład na znakomity obiad w jednej z praskich restauracji.


Możemy albo korzystać z pomocy przewodników, szukać przez internet lub też udać się do informacji turystycznej na praskim rynku, gdzie dostaniemy folder z mapką hosteli i tanich pensjonatów w całej Pradze oraz numerami telefonów do nich. Nie musimy obawiać się nocnego dojazdu do dzielnic oddalonych od centrum Pragi - komunikacja miejska funkcjonuje znakomicie, również nocna, i nie ma żadnego problemu, aby po imprezie lub nocnym zwiedzaniu Pragi dostać się do miejsca, gdzie się zatrzymaliśmy.


Skoro jesteśmy przy komunikacji miejskiej, to autobusy i tramwaje kursują średnio co 10-15 minut przez dzień, a w nocy co 30 minut. Przystanek to "zastavka", a liniami tramwajowymi nr 17 i 22 dojedziemy praktycznie do wszystkich głównych atrakcji miasta. Praskie metro tworzą trzy linie: A - kolor zielony, B - kolor żółty oraz C - kolor czerwony. Wejście do metra oznaczone jest literą M ze strzałką w dół. Możliwość przesiadki między liniami zapewniają trzy stacje: Muzeum (linie A-C), Mustek (A-B) i Florenc (B-C). Ponieważ cały system komunikacji miejskiej jest zintegrowany, wszędzie obowiązują takie same bilety, które są ważne nawet na odcinkach tras kolejowych w obrębie miasta i przedmieścia Pragi. Bilet 24-godzinny to koszt 110 koron - opłaca się zatem taki kupić i swobodnie podróżować po całej Pradze.


Gdy już znaleźliśmy nocleg, odpoczęliśmy chwilę, to przyszedł czas na zwiedzanie. Można mieć przewodnik, chodzić z nim po wszystkich atrakcjach, zadzierać głowę w górę, by podziwiać perły architektury, które zachwycą każdego, jednak my postawiliśmy na luźne zwiedzanie, bez zaplanowanej trasy i celu. Wybraliśmy spokojne włóczenie się po praskich uliczkach centrum, niektórych tłocznych, innym pustych nawet w środku dnia, wąskich i szerokich, długich i krótkich, tak aby niespodziewanie odkrywać zabytki Pragi i zachwycić się tym miastem. Polecamy zarówno zwiedzanie z przewodnikiem w dłoni, jak i sposób, który my wybraliśmy.


Oczywiście nie sposób nie natknąć się wcześniej, czy później na takie perły praskich zabytków i obowiązkowe pozycje  w przewodniku, jak np. rynek starego miasta (Staroměstské náměstí), na którym zobaczymy m.in. ratusz staromiejski pochodzący z XIV wieku ze słynnym zegarem astronomicznym Orloj. Zegar ten został skonstruowany w 1410 i jest jednym z najbardziej znanych zegarów astronomicznych na świecie i popularną atrakcją turystyczną. Składa się on z trzech głównych części: astronomicznej - pokazującej położenie ciał niebieskich, kalendarzowej - z medalionami reprezentujacymi miesiące i animacyjnej - z ruchomymi figurkami dwunastu apostołów i wyobrażeniami Śmierci, Turka, Vanitas i Chciwości. Co godzinę, o pełnej, pod zegarem zbiera się pokaźna grupa osób, która oczekuje na przedstawienie, a już po wszystkim nagradza hejnalistę, który kończy pokaz gromkimi brawami. 


Nie będę tutaj pisał o wszystkich atrakcjach, które zobaczyliśmy lub które warto odwiedzić. Nadmienię jednak, że jeśli jeszcze nie mamy listy obiektów i rzeczy, które chcemy zobaczyć, sfotografować, dotknąć, posmakować, to koniecznie wpiszmy na nią: Hradczany z zamkiem oraz gotycką katedrą św. Wita (na prawdę robi wrażenie!!!!), katedrę św. Wacława i św. Wojciecha, Złotą Uliczkę (tak, to tam mieszkał słynny Franz Kafka, część Pragi zwaną Malá Strana, która jest pełna kościołów, pałaców i ogrodów oraz urokliwych uliczek; ratusz nowomiejski z XV wieku, Most Karola (i poczekajmy w kolejce do pomnika św. Nepomucena, może przyniesie nam szczęście) dzielnicę żydowską Josefov (Synagoga Hiszpańska x TAK),     wzgórze Wyszehrad, Wzgórze Petřín lub praski metronom, a jeśli mamy ochotę skosztować trochę sztuki i kultury w niebanalnym wydaniu to dopiszmy do naszej listy Galerię Narodową Sztuki Europejskiej (kolekcje malarstwa europejskiego) lub Galerię Narodową w Pradze. Ciekawostkami może być również "Tańczący dom" nad Wełtawą, a dla fanów sportu stadion Strahov.


My polecamy, by wybrać się na zwiedzanie Pragi w ramach free tours, które są organizowane każdego dnia - darmowe wycieczki z przewodnikiem (język angielski, hiszpański lub niemiecki) startują każdego dnia o godzinie 11 i 14 z rynku starego miasta. Znajdziemy je bez problemu, dzięki dużemu, żółtemu parasolowi, który trzyma przewodnik. Na trasie wycieczki takiej zwiedzimy m.in. Stare Miasto, Nowe Miasto i dzielnicę żydowską Josefov - zwiedzanie takie trwa około 2 godzin, jest całkowicie bezpłatne, a przewodnicy to przeważnie młode osoby, które przy okazji podpowiedzą, do jakiego klubu wybrać się na całonocną imprezę, gdzie można dobrze zjeść, a jakich miejsc unikać. Więcej o free tours w Pradze możecie przeczytać tutaj 


Most Karola odwiedźcie w nocy, gdy już nie będzie na nim tłumów turystów i nie będzie trzeba przeciskać się, aby przejść na drugą stronę. Piwa skosztować polecamy w Pivovar U Fleku na ulicy Kremencowej 11 (jest to najstarszy browar w Pradze z sztandarowym 13% flekowskim strout) lub w Pivovarsky dum na rogu ulic Jecnej i Lipovej, gdzie warto również skosztować tradycyjnej czeskiej kuchni. Dobre wina napijcie się w Vinarna U Fausta, mimo, że miejsce te jest oddalone kawałek od centrum, to warto je odwiedzić nie tylko ze względu na szeroki wybór win, ale również bardzo przystępne ceny - polecamy szczególnie wina z Moraw!


Jeśli jednak nie lubicie gwaru ruchu turystycznego, chcecie spotkać i poznać mieszkańców Pragi, poczuć czeski klimat, to koniecznie omijajcie centrum Pragi. Miasto te to bowiem istny tygiel kultur i narodowości - łatwiej czasami porozumieć się w nim po angielsku, niż po czesku. Ceny w centrum Pragi też przywracają czasami o zawrót głowy, spotkamy wszystkie nacje świata, błysk fleszy w niektórych miejscach będzie nas oślepiał przez cały dzień. Dlatego kupcie bilet na komunikację publiczną i wyjedźcie poza centrum - będzie to miła alternatywa do zatłoczonego centrum, a przy okazji zobaczycie, jak wygląda prawdziwa Praga.


My spędziliśmy w Pradze stanowczo za mało czasu - potrzeba co najmniej kilku dni, aby zwiedzić stolicę naszych południowych sąsiadów. Żałujemy, że nie zobaczyliśmy Pragi zielonej z jej licznymi parkami i ogrodami, nie odwiedziliśmy miejsc znanych z powieście Kafki i z nim związanych, nie weszliśmy do licznych galerii i muzeów, których na prawdę jest w tym mieście mnóstwo. Jednak jest w tym jakiś plus - wiemy, że musimy odwiedzić Pragę po raz kolejny, a tak się składa, że Praga cieszy oko o każdej porze roku. I na koniec niestety muszę to stwierdzić: nasz Kraków lub Wrocław nie mogą się porównywać z Pragą - już po kilku godzinach w tym mieście zdamy sobie sprawę, że to prawdziwie europejska stolica, która nie przypadkowo nazywana jest również jedna z najbardziej magicznych stolic Europy.

Polecam również:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza