3 lutego 2013

Dlaczego nie ma i nie będzie last minute 2013? I czy aby na pewno?

Wielu z nas przyzwyczaiło się do ofert typu last minute, które często w latach poprzednich pozwalały za małe pieniądze wyjechać na duże wakacje. Ofert tego typu jest jednak z roku na rok coraz mniej, a eksperci rynku turystycznego przepowiadają, że w 2013 roku ma ich prawie nie być. Jak się zatem ma sprawa z ofertami typu last minute - czy warto na nie liczyć w wakacje 2013, jeśli tak to kiedy je rezerwować, dla kogo one są skierowane, a może należy zapomnieć o super atrakcyjnych ofertach wakacyjnych na ostatni gwizdek?

Z ofertami last minute jest jak z tanim lataniem - wiele się o tym mówi, jednak czasami ciężko, to zrealizować. Każdy z nas ma przyjaciół, którzy to opowiadają, jak wyjechali na wakacje życia dzięki super last minute, jednak gdy my udajemy się do biura podróży, to dziwnym trafem ofert takich nie ma wcale lub są w bardzo ograniczonej ilości, a ich cena również wcale nie powala z nóg.

W 2011 roku pisałem tekst o ofertach last minute, a raczej ich braku, gdy siedząc jeszcze za biurkiem biura podróży tłumaczyłem chcącym wyjechać, że ofert takich jest w tamtym sezonie, jak na lekarstwo. Tekst ten można przeczytać tutaj: Last minute 2011? Przepraszam, nie ma, może wyszło! Co się od tego czasu zmieniło, jak wygląda sytuacja w sezonie 2013?

"Touroperatorzy już w zeszłym roku straszyli brakiem last minute. W tym roku to pewnik. Właściciele biur podróży mówią wprost - ofert promocyjnych będzie zdecydowanie mniej. Jeśli chodzi o rabaty rzędu 40 proc. to już przeszłość. Wielu przedsiębiorców patrzy z niepewnością na nadchodzący sezon i nie daje upustów na dzień dobry." możemy przeczytać na tur-info.pl


Straszenie takie jednak jest już co najmniej od 2-3 sezonów, a jednak oferty te zawsze się znajdują. Choć trzeba przyznać, że jest ich zdecydowanie mniej, niż w latach poprzednich. Rokiem, w którym zaczęto naprawdę odczuwać zmniejszenie się podaży ofert last minute był rok 2011, kiedy to wielu osób z planami na wyjazd last minute, musiało zmienić swoje plany ... lub dołożyć do budżetu przeznaczonego na wakacje. Nie tylko zjawiska naturalne, takie jak wybuchy wulkanów, ale i sytuacja polityczna pokrzyżowały plany touroperatorów wtedy, jak i turystów.

Ostatni rok również nie należał do łatwych dla branży turystycznej, która mimo wszystko, notuje ciągły wzrost dochodów połączony ze wzrostem liczby turystów. W Polsce ostatni rok przyniósł upadki kilku biur podróży, w tym organizatorów turystycznych, jak i linii lotniczych. To wszystko sprawiło, że na obecny sezon wakacyjny 2013 organizatorzy turystyki spojrzeli bardziej trzeźwym okiem, kalkulując realne zyski i straty, a co w końcowym efekcie odzwierciedla się również w podaży ofert last minute. 


Wiele biur podróży ograniczyło swoje kontyngenty w hotelach na wakacje 2013, ograniczający tym samym ilość ofert wakacyjnego wypoczynku, które dostępne są w biurach podróży. Zmniejsza się i zmniejszać się będzie walka cenowa, która często objawiała się sprzedażą ofert po śmiesznie niskich pieniądzach generujących zamiast zysków, straty dla organizatora.

Gdy spojrzymy na oferty z katalogów 2012 i porównamy je z cenami ofert na wakacje 2013, to widać wzrost cen o ok 10-15% - ma to związek nie tylko ze wzrostem cen paliw i usług, ale również z kalkulacją touroperatorów. Tym samym oferty last minute 2013 będą droższe, niż w poprzednich sezonach. Na pewno będą szczęśliwcy, którym uda się upolować Grecję lub Bułgarię za mniej, niż tysiąc złotych na dwa tygodnie - jednak będzie ich zdecydowanie mniej. 


Zmieniają się również preferencje Polaków, którzy jeszcze kiedyś często i chętnie wypoczywali nad Bałtykiem. Dziś, jeśli skalkulujemy sobie wyjazd do Egiptu z gwarancją świetnej pogody, z takim samym wyjazdem nad polskie morze, gdzie pogoda w kratkę i nikt nam nie da gwarancji dwóch tygodni słońca, to ceny wyglądają bardzo podobnie. Dlatego Polacy częściej wyjeżdżają do sprawdzonych wakacyjnych destynacji, gdzie nie muszą się martwić o pogodę i zabierać kurtki przeciwdeszczowej. 

Nie wierzyłbym do końca zdaniom, że w sezonie 2013 ofert last minute nie będzie wcale - oferty takie muszą być zawsze, jednak nie zawsze w bardzo atrakcyjnych cenach. Jest to jeden z zabiegów marketingowych biur podróży na sprzedaż swojej oferty. Często również, dzięki last minute, udaje się sprzedać ostatnie miejsca w samolotach, a wiadomo, że lepiej, aby ktoś w samolocie leciał, niż jakby samolot miał lecieć z pustym miejscem. 


Zatem dla kogo i kiedy rezerwować wakacje last minute 2013? Warto sobie upatrzyć kilka kierunków, które nas interesują i już 3-4 tygodnie wcześniej chodzić do biur podróży i orientować się w cenach, jak i dostępności wolnych miejsc. Nie bójmy się pytać pracowników biur o last minute, ich obowiązkiem jest sprawdzić to dla nas i wyszukać odpowiednią ofertę. A jeśli nie? Biur podróży jest teraz naprawdę dużo, a gdy dodamy do tego intrnetowe biura podróży, to na prawdę stoimy w sytuacji, w której to biura muszą się bić o nas, a nie my o nich. Zostawmy w biurze nasz telefon z prośbą o info, jeśli pojawi się coś ciekawego na kierunku lub w terminie, który nas interesuje. Co kilka odwiedźmy biura lub skontaktujmy się z nim mailowo.

Lepiej wybierać oferty last minute dużych, sprawdzonych operatorów, niż mniejszych organizatorów, o których nigdy wcześniej nie słyszeliśmy. Unikniemy dzięki temu możliwości bankructwa organizatora i pokrzyżowania nam naszych planów wakacyjnych. Samolot, hotel, wyżywieniem, ubezpieczenie - to wszystko kosztuje jednak swoje pieniądze, a gdy mały operator sprzedaje oferty po bardzo niskich cenach, to sytuacja taka daje do zastanowienia, dlaczego tak robi i jak się ma w takim razie jego kondycja finansowa.


Oferty last minute w sezonie 2013 na pewno nie będą dla rodzin z dziećmi z racji wąskiego wachlarza wyboru miejsc, hoteli, jak i terminów. Jeśli planujemy wakacje z dziećmi, to lepiej wcześniej zarezerwować taki obiekt, który chcemy, niż zdawać się później na wolne miejsce w kilku hotelach i na kilku terminach. Jeśli jesteśmy elastyczni pod względem terminu i miejsca wakacji 2013, to jak najbardziej można spróbować skorzystać z oferty last minute - gwarancje, że coś znajdziemy jest całkiem duża. Oczywiście łatwiej znaleźć last minute dla dwóch osób, niż dla 10-osobowej grupy przyjaciół, choć paradoksalnie single również nie mają łatwo w tym temacie, choć tutaj kwestia ceny opiera się często o droższy pokój jednosobowy. 

W tym sezonie nie nastawiajmy się również na zbyt duże rabaty, które na pewno nie będą tak duże, jak w latach poprzednich. Warto dlatego śledzić ceny konkretnych ofert i ich dostępnośc, aby zobaczyć w którym momencie mamy ostatną szansę na jej zakup po najkorzystniejszej cenie. A jakie kraje wybrać, jeśli rozpatrujemy skorzystanie z ofert last minute 2013? Na pewno Tunezja i Egipt będą kusić korzystnymi ofertami na ostatni gwizdek. Warto też spojrzeć na kraje, które przeżywają kryzys, takie jak Portugalia, Hiszpania i Grecja w szczególności. Często również ciekawie cenowo wychodziła Bułgaria, więc pewnie i w sezonie 2013 coś pojawi się na tym kierunku. Nie liczmy raczej na dalsze lub nowe kierunki w ofertach last minute - pojawiają się one bardzo rzadko w tego typu promocjach.


Tekst ten zakończę podobnym zdaniem, jak dwa lata temu: na szczęście nie jestem wróżką, więc całkiem możliwe, że również w roku 2013 drogi Czytelniku uda Ci się upolować, jakaś bardzo tanią i ciekawą ofertę "last minute", czego zarówno Tobie i jak sobie życzę. Zatem... enjoy your holidays!

Polecam również:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza