Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lwów relacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lwów relacja. Pokaż wszystkie posty

6 kwietnia 2011

Zaczaruj się we Lwowie

W jednej z najlepszych przedwojennych polskich komedii - „Włóczęgach” Michała Waszyńskiego – główni bohaterowie Szczepko i Tońko śpiewają: „Możliwe, że więcej ładniejszych jest miast, lecz Lwów jest jedyny na świecie”. Teraz w to wierzę, a dlaczego? Bo Lwów czaruje każdego przybysza przekraczającego jego rogatki. Pozwólcie, że opowiem Wam, jak mnie oczarowało, to miasto nazywane czasami polską Florencją.

Przyznam się bez bicia, że ani ja, ani moi znajomi nie znaliśmy szczególnie Lwowa przed naszą podróżą – każdy z nas miał mglisty obraz tego miasta, który ukształtował się z opowiadań znajomych, gdzieś tam przeczytanych relacji lub usłyszanych słów. A teraz, gdy już wróciliśmy ze stolicy Kresów? Wiemy na pewno jedno: jeszcze bardziej nie znamy Lwowa, jednak choć trochę  zrozumieliśmy to miasto i nie stanowi ono już dla nas miasta, jak za mgły, a stało się ogromnym tyglem potrafiącym zachwycić na każdym kroku i o każdej porze dnia.