Czyli "Dzień dobry Lizbono!" - najbardziej na zachód wysunięta stolico Europy, słynna z charakterystycznych żółtych tramwajów, wąskich uliczek, które co chwilę upadają, by za chwilę leniwie wznosić się w górę, stolico strzeżona przez pocztówkowe Torre de Belem i Henryka Żeglarza, który tylko czeka na znak, by wypłynąć na swojej pomnikowej karaweli... bom dia Lisboa!
W Portugalii i Lizbonie przebywam już ponad miesiąc, nasza wspólna szybka kawa przerodziła się w trochę dłuższe, ciekawsze spotkanie i może dlatego, dopiero teraz piszę kilka słów o tym niezwykłym mieście, choć na pewno nie najładniejszym. Zapraszam zatem do lektury subiektywnych pierwszych wrażeń z odkrywania Portugalii przez pryzmat Lizbony.